Check Our FeedVisit Us On FacebookVisit Us On Google PlusVisit Us On Twitter

Kruchutkie pierniki

Opublikowano: 12-01-2013, Kategoria: Ciastka, Desery, Przepisy, Komentarze: 0
Tagi: , , , , , , , ,
Składniki
  • 40 g miękkiego masła
  • 1/4 szklanki miodu
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki cukru pudru 
  • 2 i 1/4 szklanki mąki (używam tortowej)
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 łyżeczka kakao

Czas przygotowania: 20 min


Przepis na: Kruchutkie pierniki

Share Button

Kruchutkie pierniki. Idealne na zimę do kawy lub herbaty. Podane niżej składniki wystarczają na upieczenie około 50 średniej wielkości ciasteczek.

Masło wyciągam na tyle przed zarobieniem ciasta, aby zdążyło zmięknąć. Jeśli o tym zapominam, wrzucam je na chwilę do jakiegokolwiek rondelka i daję na kuchenkę. Może się roztopić  – nie wpłynie to w żaden sposób na jakość ciasta.

Do pierników używam tylko naturalnego miodu. Taki miód jednak dość mocno się krystalizuje. Jeżeli jest zbyt twardy, aby cokolwiek z nim zrobić, dorzucam do masła i też odrobinę podgrzewam. Po dosłownie paru sekundach jest gotowy do użycia.

Kiedy masło i miód są gotowe, przekładam je do miski, w której będę wyrabiała ciasto. Wbijam jajko i trzepaczką (korzystam z elektrycznej) mieszam składniki tak, aby nie zostały żadne grudki masła. Przesiewam mąkę, cukier puder i sodę, znowu wszystko mieszam, po czym dodaję przyprawę do piernika (korzystam z Przyprawy korzennej Dr. Oetkera), cynamon i kakao. Kakao nada piernikom ładny, ciemny kolor, ale jeśli wolicie jaśniejsze pierniki, pomińcie kakao.

Całość zagniatam – początkowo może się wydawać, że ciasto jest zbyt suche i nigdy nie osiągniemy jednolitej konsystencji. Nie należy się tym przejmować. Odrobina cierpliwości i po paru minutach jest zgrabna kula, którą owijamy folią spożywczą i ładujemy na pół godziny do zamrażalnika. Pół godziny wystarcza idealnie, żeby odsapnąć i napić się kawy czy herbaty i przygotować sobie dalsze pole do działania.

Nie zostawiajcie ciasta w zamrażalniku na dłużej, bo zamarznie na kość i do jakichkolwiek operacji na nim przyda się raczej piła łańcuchowa niż wałek do ciasta.

W tym czasie wykładam też blachę papierem do pieczenia (przy tej ilości ciasta najlepiej przygotować od razu ze trzy blachy). Włączam piekarnik i nagrzewam go do temperatury 180 st. C.

Wyciągam ciasto i teraz jak kto woli – można wałkować w całości, albo dzielić na części. Ciasto na miodzie jest generalnie dosyć sztywne, więc żeby sobie nie utrudniać, dzielę je nożem na plastry i takie plastry rozwałkowuję na grubość 1-2 mm. Wycinam ciasteczka za pomocą foremek albo, jeśli mają to być okrągłe – za pomocą szklanki i układam na blasze. Piekę 9-10 min.

Jeśli pierniki zostaną w piekarniku na dłużej, zrobią się twarde i bardziej nadadzą się do samoobrony niż do jedzenia. Ale, jeżeli akurat macie pilny telefon i przesuszycie te pierniki minutę lub dwie, wrzućcie je do słoja i włóżcie ciepłe jabłko. Powinno nieco uratować ciastka i zmiękczyć je ;)

Pierniki możemy przechowywać w zamkniętym słoju przez wiele tygodni, ale zaręczam Wam, że jeśli ich spróbujecie, to za kilka dni będziecie chcieli upiec kolejne ;)

Share Button

Napisz komentarz