Check Our FeedVisit Us On FacebookVisit Us On Google PlusVisit Us On Twitter

Pleśniak wiśniowy

Opublikowano: 30-05-2013, Kategoria: Ciasta, Desery, Przekąska, Przepisy, Komentarze: 0
Tagi: , , , , ,
Pleśniak wiśniowy
Składniki
  • 3 szklanki mąki
  • 200 g masła
  • 4 jaja
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 łyżki cukru (do ciasta)
  • 2/3 szklanki cukru (do ubicia piany)
  • 2 łyżki kakao
  • 2 słoiczki (po 280 g) dżemu wiśniowego
  • opcjonalnie dodatkowe owoce świeże lub z konfitury

Czas przygotowania: 15-20 min plus 50 min pieczenie


Przepis na: Pleśniak wiśniowy

Share Button

Pleśniak chodził za mną przez ostatnie dwa dni. Chodził, chodził, aż doszedł. Nie chciało mi się go piec potwornie, ale w sumie teraz się zastanawiam dlaczego, skoro jest tak prosty, a tak smaczny?

Z założenia miał być ciastem śliwkowo-jabłkowym. Ale w swojej ślepocie nie zauważyłam, że nie mam powideł śliwkowych. Za to na szczęście znalazł się dżem wiśniowy, który dzielnie zastąpił śliwki.

W związku z tym, że lubię bardzo dużo owoców w tym cieście, postanowiłam zrobić je na dużej blasze. Podana ilość ciasta zdecydowanie wystarcza na blachę 39,5 cm x 23,5 cm. Ale jeśli ktoś woli nieco grubsze ciasto, to spokojnie można tę ilość upiec na blasze 35 cm x 24 cm.

A teraz jak zabrać się za ciasto. Najpierw siekam masło i mieszam z mąką. Oddzielam białka jajek od żółtek i żółtka dodaję do ciasta. Następnie proszek do pieczenia, sól, 2 łyżki cukru. Zagniatam wszystko. Na początku ciasto jest bardzo sypkie, ale po chwili zaczyna tworzyć jednolitą masę. Kiedy już jest zwarta kula, dzielę ją na trzy części. Jedna z nich jest odrobinę większa od dwóch pozostałych. Tę kulę i jedną mniejszą owijam w folię i wkładam do zamrażalnika. Nad trzecią częścią jeszcze się poznęcam ;) Dodaję do niej kakao i jeszcze chwilę wyrabiam. Jeśli nie wyjdzie idealnie kolorystycznie, wcale się nie przejmuję, bo i tak będzie to ścierane na tarce. Tę część też daję do zamrażalnika.

Teraz znienawidzona czynność – wykładam blachę papierem do pieczenia. Można oczywiście posmarować blachę masłem i obsypać mąką lub bułką tartą, ale mimo niedogodności wolę papier.

Wyciągam z zamrażalnika większą kulę ciasta i ścieram ją na dużych oczkach tarki, aby w miarę równo pokryła dno blachy. Następnie łyżeczką przekładam dżem na starte ciasto. Robię to małymi częściami, żeby ciasto się nie poprzesuwało. Dziś użyłam 2 słoiczków 280 g dżemu wiśniowego, po czym doszłam do wniosku, że jest w nim mało owoców i dorzuciłam owoce z konfitury.

Na warstwę dżemu ścieram ciemne ciasto. Następnie ubijam białka na dość sztywną pianę – w trakcie ubijania dosypuję 2/3 szklanki cukru. Pianą pokrywam warstwę ciasta.

Następnie ostatnią kulę ciasta (znowu jasnego) ścieram na tarce i cienką warstwą przykrywam pianę.

Nastawiam piekarnik na 180 st. C i kiedy się nagrzeje, wkładam blachę. Piekę ciasto około 45-50 minut. Po wyciągnięciu zostawiam je do całkowitego przestygnięcia (teoretycznie, dziś dotrwało do temperatury letniej…), kroję i podaję. Smacznego!

Pleśniak wiśniowy

Share Button

Napisz komentarz