Check Our FeedVisit Us On FacebookVisit Us On Google PlusVisit Us On Twitter

Pomidory

Opublikowano: 15-08-2015, Kategoria: Rozważania, Komentarze: 0
Share Button

Pomidory – fajna rzecz. Zwłaszcza takie, które rosną na słońcu, a nie na paletach, na których co prawda dostają wodę i składniki mineralne, jednak z ziemią i promieniami słonecznymi nie mają kontaktu. Nie czarujmy się – w ten sposób uprawiane pomidory może i są takie śliczne, wypielęgnowane i o idealnym rozmiarze, ale smaku im po prostu brakuje. 

Moje pomidory rosną nieco za gęsto – nauczka na przyszły rok. W zeszłym miały inną glebę i rosły w granicach rozsądku, a teraz się rozkrzewiły jak szlone. 

Szalone pomidory

W sumie mam tylko kilka krzaczków, ale każdy z nich jest inny. Jeśli macie cierpliwość, to można zaczynać od wysiania. Jednak jest z tym sporo roboty. My kupiliśmy sadzonki. Nie było czasu na sianie.

Doświadczenie uczy, że bez różnych oprysków najlepiej  rosną pomidory koralikowe. Te, które widać na zdjęciu, mają zielone środki i są dość kwaśne.

 Pomidory Pomidory PomidoryPomidory

Kolejne wyglądają podobnie, nie są jeszcze jednak dojrzałe. Ale kiedy już będą, to poznamy je po intensywnie brązowej barwie. Pierwsze spotkanie z takim pomidorem jest dość szokujące. Mózg tworzy obraz zepsutego warzywa. Tymczasem te pomidory są bardzo, bardzo słodkie.

Pomidory  

Te podłużne pomidory są nieco większe od koralikowych. Nigdy nie są intensywnie czerwone. Kolorem przypominają raczej malinę. I podobnie do brązowych są dosyć słodkie.

Pomidory

Kolejne pomidory świetnie nadają się do zimowych zapraw. Są bardzo mięsiste, mają spory rozmiar i świetnie się kroją.

PomidoryPomidory  

Odmian pomidorów jest mnóstwo. Osobiście ich nie ogarniam. Jeśli jednak chcecie zacząć uprawiać je swoim ogródku, sugeruję zacząć właśnie od koralikowych i tych brązowych. Do koloru można się przyzwyczaić, a smak mają nieziemski :)

 

Share Button

Napisz komentarz